Stressed, depressed but…

Istnieje na świecie wiele złotych zasad, które warto przestrzegać. Jedne mają większe, inne mniejsze znaczenie, jednak jest coś, co potencjalnie skrywa się w każdej kobiecie.
„Stressed, depressed but well dressed”. – to moja mantra, którą powtarzam sobie za każdym razem, kiedy wiem, że dzień/tydzień/miesiąc będzie ciężki i stresujący. Oczywiście rzucone pół żartem, pół serio ma w sobie silną moc podprogową. Kobiety już tak mają, nawet jeśli zdecydują się tego wypierać, że kiedy wiedzą, że dobrze się prezentują zyskują na pewności siebie i to je uspokaja. Nie jestem wyjątkiem i pewnie dlatego nigdy nie mam się w co ubrać, a w dniu ważnego spotkania albo imprezy makijaż wychodzi gorzej niż zwykle. A kiedy dopada mnie spadek formy pytam samą siebie kogo ja właściwie chcę oszukać.

Czytaj dalej Stressed, depressed but…

Reklamy

Targi Ślubne 2017

Nie ma chyba na świecie lepszego miejsca dla singielki niż… Targi Ślubne. Tak, też tak myślę, dlatego dzisiaj małe podsumowanie niedzielnych targów we Wrocławiu.
Kiedy usłyszałam od bardzo dobrej koleżanki – dawaj, chodź ze mną, naprawdę nie trzeba było mi dwa razy powtarzać. W sumie to nie powiem, trochę mnie zdziwiło to, że ma ochotę wziąć udział w takim spędzie, ale z drugiej strony, przecież bierze ślub w przyszłym roku. Oczywiście chociaż w planach było dotrzeć na miejsce na 10, to my się wybrałyśmy na 12. Ale i tak nie powiem, żeby ominęły nas przez to jakieś szczególne atrakcje.

Czytaj dalej Targi Ślubne 2017

Słowo zdrada zamieniło bilet w tę podróż

            Dzisiaj na warsztat biorę zdradę. Temat dość kontrowersyjny w swojej prostocie. W końcu albo nas nie dotyczy albo wywołuje tak skrajne emocje, że szkoda gadać.
            Temat jest trudny, dlatego warto zacząć od początku – czym w ogóle jest zdrada? Halina będzie przekonywała, że zdrada jest wtedy, kiedy któraś ze stron przekroczy granicę fizyczności z osobą trzecią. Zosia odpowie, że prawdziwie zdradzona poczuła się dopiero wtedy, kiedy dowiedziała się, że jej ukochany od pół roku układa sobie życie na boku z inną kobietą. Olka, z charakterystyczną dla siebie opieszałością, uzna, że co prawda jak ona idzie na imprezę i całuje się z każdym gościem, z którym akurat zatańczy, to nie jest to zdrada, ale gdyby jej facet zrobił to samo, tylko oczywiście z kobietami, to wystawiłaby go za drzwi i kazała nigdy nie wracać. A co powiedziałby na to Tomek albo Grzesiek? Na pewno nie podeszliby do sprawy równie histerycznie jak Jolka, która robi aferę tylko dlatego, że jej facet akurat uśmiechnął się do ładnej barmanki.

Czytaj dalej Słowo zdrada zamieniło bilet w tę podróż

Mój cichy przyjaciel

      Trochę o tym dlaczego nie warto się denerwować i jak wysoką cenę można zapłacić za życie w wiecznym stresie.

Odkąd przez długotrwały i silny stres, i poniekąd niezbyt rozsądne nawyki żywieniowe, nabawiłam się paskudnej choroby, zaczęłam powoli zmieniać swoje życie. Od dwóch lat staram się robić wszystko, żeby jak najmniej się denerwować i radykalnie zmieniłam swoją dietę. Nigdy nie odchudzałam się dla samego odchudzania, nie miałam w głowie przede wszystkim tego, aby pewnego dnia stać się jakąś super laską, bo gdzieś tam zawsze bardziej liczyło się wnętrze. Poza tym czarno na białym widziałam, jak bardzo odchudzanie się może zmienić człowieka. I to wcale nie pozytywnie. Oczywiście uśmiecham się za każdym razem, kiedy ktoś mnie nie pozna (chociaż tutaj makijaż też odwala swoją robotę), albo rzuci coś o tym, że schudłam. Jednak nie czułam się gorsza te dziesięć kilogramów temu, a już na pewno nie moja waga była powodem wszystkich problemów.

Czytaj dalej Mój cichy przyjaciel

Dlaczego nam nie wyszło

Przecież tak bardzo go kochałam, więc dlaczego nam nie wyszło?

My kobiety jesteśmy proste, a zarazem skomplikowane. Niby czekamy z utęsknieniem na księcia z bajki, a kiedy jakiemuś facetowi uda się wreszcie do nas zbliżyć, to niejednokrotnie rzeczywistość nie jest już taka kolorowa. Chcemy być kochane, chcemy być adorowane, pragniemy miłości rodem z hollywoodzkich filmów. Nie zawsze jednak rozumiemy na czym polega magiczna wzajemność w każdej relacji. Dajemy się uwodzić, dajemy się zdobywać, niejednokrotnie jednak zapominając o granicy zdrowego rozsądku. Ponieważ o ile na samym początku dobrze jest, jeśli to właśnie facet pokazuje po sobie większą dawkę zaangażowania, o tyle, kiedy pierwsze motyle ulatniają się z żołądka bardzo dobrze byłoby postawić na równowagę.

Czytaj dalej Dlaczego nam nie wyszło

Kim jestem i w co wierzę

Kim właściwie jestem i w co wierzę?
Istnieje na świecie kilka pytań, które z pozoru całkiem niewinne, potrafią w mig nieźle zdezorientować człowieka. I nagle okazuje się, że najtrudniej odpowiedzieć na z pozoru najbardziej banalne pytania. No bo kim ja właściwie jestem i w co wierzę? Przecież, to takie proste. Jestem Kasia i pięć lat temu postanowiłam zawsze być sobą i nie pytać się innych o zdanie. W zeszłym miesiącu uznałam, że właściwie dawno już nie wierzę w świętego Mikołaja, a w zeszłym tygodniu postanowiłam więcej nie bawić się w niedopowiedzenia. Od zawsze mam uczulenie na hipokrytów, więc dlaczego ostatnio mam wrażenie, że imię Hipokryzja staje mi się coraz bliższe?

Czytaj dalej Kim jestem i w co wierzę

Za co kocham Ostrów Tumski

Parę słów o tym za co kocham Ostrów Tumski…
Chociaż na mieszkaniu we Wrocławiu mija mi już piąty rok, to dopiero stosunkowo niedawno zaczęłam poznawać jego magiczne zakątki. W wielu miejscach tak naprawdę byłam pierwszy raz w wakacje 2015 i chociaż co prawda Ostrów Tumski nie do końca jest takim miejscem, to właśnie o nim chcę dzisiaj wspomnieć. Na początek przedstawiam kilka zdjęć z dzisiaj.

Czytaj dalej Za co kocham Ostrów Tumski