Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet

Kiedy bezpowrotnie coś w tobie umiera, to myślisz sobie, że to już koniec. Jednak za każdym razem ten koniec ma szansę stać się nowym początkiem.
Pierwszy raz w czerwcu, a czerwiec traktuję śmiertelnie poważnie. Ostatecznie, to właśnie wtedy wszystko się zaczęło. Pierwszy głęboki oddech, płacz i spojrzenie. Świat, te dwadzieścia cztery lata temu, niby był równie brutalny. Jednak, co ja mogłam o tym wiedzieć?

Równie dobrze mogłabym napisać o porannej kawie i książce, którą ostatnio przeczytałam. Ale nie zrobię tego. Poranna kawa, to już rytuał, tym przyjemniejszy, że przecież nie powinnam go kultywować. A książki? Od marca zatapiam się głównie w takich, na których temat mogę powiedzieć tylko jedno – śmiertelnie nudne i śmiertelnie naukowe. Tak, to ten moment, w którym na ostatniej prostej dostajesz niesamowitej blokady. Bariera nie do przejścia.
Jestem kobietą, kocham kwiaty, chociaż dla zasady jestem w stanie wykończyć nawet kaktusa. (Tak to prawda, bez odpowiedniego nawadniania każdy teoretycznie silny zawodnik jest do zdarcia). Przy okazji jestem oschła i bywam niesamowicie wredna. Dlaczego? Bo mogę. A przy okazji jestem niesamowicie uparta i doskonale zdaję sobie sprawę z tego, po co niektórzy ludzie pojawiają się w moim życiu. Już od pierwszej chwili po prostu wiem, co się wydarzy. Wyczuwam na odległość cudze pole magnetyczne, to się chyba nazywa aura. Tak, to na pewno odpowiednie określenie. A poza tym? Poza tym często muszę się dystansować. Bo są rzeczy, o których pamiętam, chociaż nie chcę. I są też takie, które sprawiają, że muszę uciekać z miejsc, w których czuję się zbyt szczęśliwa i od mężczyzn, którzy sprawiają, że się śmieję.
Prawda jest taka, że większość ludzi marzy o małym domku z ogródkiem gdzieś na przedmieściach, uśmiechniętej twarzy ukochanej osoby i o paru innych bardziej lub mniej interesujących szczegółach, nawet jeśli się do tego nie przyznają. I tak, mężczyźni też wbrew pozorom mają uczucia. Zdarza się, że czasami mają ich nawet niepomiernie więcej. No i każdy się przecież boi, że pewnego dnia spotka odpowiednią osobę i tak po prostu da jej odejść.
Są jednak tacy mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet. Czasami nawet nie do końca zdając sobie z tego sprawę. I na próżno szukać przyczyn. Chociaż najczęściej są na wyciągnięcie ręki. Tak prozaiczne i paradoksalne jak samo życie.
I wiesz co? On jej zapach już znał. I wypił go do dna.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s