Konflikt wewnętrzny

Kiedy coś idzie nie tak, my ludzie, bardzo lubimy się oszukiwać. A jeszcze większą radość sprawia nam, kiedy możemy coś zwalić na innych.
Przecież to takie oczywiste – narzekać na innych, czasy w których żyjemy, rząd który nic nie ogarnia i podatki, które wpędzają do grobu. Kiedy coś idzie nie tak pierwsi jesteśmy w stanie znaleźć winnych i z całą pewnością nie zaczynamy od siebie. Jesteśmy aroganccy, pozbawieni pokory i przemądrzali. Pełni stereotypów, uprzedzeni i… podatni na manipulację. Dodatkowo, jako Polacy, standardowo prędzej się wszyscy pozarzynamy niż dojdziemy do porozumienia. Bo po co właściwie? Ostatecznie, „moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!”, sprawdzone info.

 
Czytaj dalej Konflikt wewnętrzny

Reklamy

P jak Piotruś Pan

Jest rzekomo co najmniej 5 rodzajów mężczyzn, których należy unikać. A że każda, nawet najmniejsza, szajka potrzebuje mieć lidera, to kto inny lepiej się nada niż Wieczny Chłopiec?

Już na wstępie – nie radzę mylić Wiecznego Chłopca z Maminsynkiem, bo nawet jeśli każdy z nich mentalnie nie wyrósł jeszcze z pieluch, obydwaj mają zaburzone relacje na linii syn-matka, to niekoniecznie działają i są tacy sami.

 
Czytaj dalej P jak Piotruś Pan

Dlaczego chcę żyć w zgodzie z wewnętrznym ja

           Miejska legenda głosi, że nigdy nie jesteśmy sami. Zawsze jest z nami wewnętrzny głos. Dlatego warto żyć z nim w zgodzie i umieć się w niego odpowiednio wsłuchać.
Ciekawa jestem czy jesteś w stanie wyobrazić sobie możliwość założenia lwu smyczy na szyję. Oczywiście nie mowa tutaj o takim całe życie hodowanym w niewoli. Brzmi nieprawdopodobnie, prawda? Więc dlaczego, chociaż jesteś człowiekiem wolnej woli, tyle razy pozwoliłeś sobie na to, aby ktoś inny zadecydował o twoim losie? Rodzice, nauczyciel w przedszkolu, pani od matematyki, przyjaciel, chłopak, dziewczyna, sąsiad, miss Polski? Albo czysty przypadek? Dlaczego tyle razy zrobiłeś coś, co tak naprawdę nigdy nie leżało w twojej naturze? Czy w ogóle się nad tym zastanawiałeś, czy tylko zbywałeś mimowolnie to niemiłe uczucie w środku?

Czytaj dalej Dlaczego chcę żyć w zgodzie z wewnętrznym ja

Nie ma miłości

Kiedy po raz pierwszy zdałam sobie sprawę z tego, że nie ma miłości nie byłam na to przygotowana. Lecz kiedy uświadomiłam to sobie po raz drugi, zgubiłam drogę.
Dawno dawno temu wierzyłam w szczere ludzkie intencje i prawdziwe uczucia. Dawno dawno temu wierzyłam, przecież nawet w świętego Mikołaja! I tak pewnie wierzyłabym dalej, gdybym po prostu… nie dorosła. A życie to nie bajka, i nawet nie trzeba oglądać relacji z wojny w Syrii, żeby się o tym przekonać. Czasami wystarczy się przejść pomiędzy smutnymi blokami z betonu i pooddychać pełnym smogu powietrzem. Jeśli zaś chodzi o wszelkie ideały już teraz można je sobie wsadzić po prostu w kieszeń. Ideały wyginęły śmiercią naturalną na facebookowej tablicy społecznościowej.

Czytaj dalej Nie ma miłości

S jak Siostra

 Jest taka jedna, która słucha, kiedy inni już nie chcą. Pomaga, kiedy zawiodą. I trafiły jej się wszystkie lepsze geny – siostra.
Jest nie do wytrzymania. Albo gada jak najęta albo wcale się nie odzywa. Doprowadza do szału tak, że aż po kuchni latają talerze, a zaraz później przyłazi, jak gdyby nigdy nic, z ciastkami z Fresha. Uwielbia sprawdzać granicę wytrzymałości i przekraczać ją ponad skalę. Śpiewa covery i zna się na ćwierćnutach. Przebiegłaby maraton, gdyby tylko postawiła sobie to za swój koronny cel. O jej zdolnościach i ambicjach można byłoby piać peany. Ściąga na ziemię lepiej niż rzeczywistość.

Czytaj dalej S jak Siostra

Dlaczego on mnie ogranicza?

Budzisz się pewnego dnia i doznajesz olśnienia. Nagle dociera do ciebie, że twój partner Cię ogranicza. Jest twoim największym wrogiem.
Wbrew pozorom nie jest to wcale taki marginalny problem, skoro co jakiś czas się o tym słyszy lub czyta. Związek dwojga ludzi powinien się opierać przede wszystkim na wzajemnym zaufaniu oraz pozwalać na istnienie odpowiedniej przestrzeni osobistej. Tymczasem, kiedy twój partner zaczyna stawiać ci granice, coraz więcej granic, które skracają potrzebny do życia dystans, może się zrobić niezbyt kolorowo.

Czytaj dalej Dlaczego on mnie ogranicza?

Kto może być autorytetem

Od tej pory w każdy piątek będzie telegraficznym skrótem. Dzisiaj o tym, kto może być autorytetem i dlaczego to takie ważne w XXI w.
Żyjemy w czasach dumnie rozwiniętej globalizacji. W świecie, który jest tak dynamiczny, że czasami się zastanawiam czy powiedzenie – działaj lokalnie, myśl globalnie – w ogóle ma jeszcze rację bytu. To nie jest przecież wcale przestarzały pogląd, a chyba już jednak działamy raczej globalnie. Dodatkowo mamy zubożenie kulturalne. Dlatego kto właściwie w dzisiejszym świecie może być autorytetem?

Czytaj dalej Kto może być autorytetem

Odnajdź w sobie balans

O tym, że przyjaciele są jak ciche anioły, które nas podnoszą, pisałam już jakiś czas temu. Dzisiaj jednak podejdę do sprawy praktyczniej i wspólnie odnajdziemy balans.
         Pewnie, gdzieś na krawędzi błędu statystycznego, znajdzie się osoba, która nie traktuje przyjaźni jak coś ważnego. Relacja szczególna, ponieważ to właśnie przyjaciele są tymi osobami, którym można powiedzieć wszystko, bez ryzyka, że za chwilę będzie wiedziała połowa miasta. Mają podobną estetykę, poczucie humoru, priorytety i wizję świata. Potrafią wspierać i wysłuchać, a kiedy wszystko idzie źle zjawiają się bez zapowiedzi z antydepresantem. Znają na wylot, potrafią trafić w punkt i zazwyczaj są w stanie w kilka minut postawić do pionu.

 
Czytaj dalej Odnajdź w sobie balans

P jak Przyjaciel

             Istnieje gatunek człowieka, który dla Ciebie może być totalnie aseksualny, a dla Zosi już nie. Można z nim polemizować godzinami, wesprze kiedy trzeba i nazywa się przyjaciel.

Za każdym razem, kiedy mowa o przyjaźni damsko-męskiej ktoś podnosi larum. Przecież jak to tak? To niemożliwe i wbrew naturze, żeby dwoje ludzi przeciwnej płci było w stanie się po prostu przyjaźnić i żeby nie kryło się za tym nic więcej. Zawsze któraś strona przecież się zakochuje, to nieuniknione, a potem w ciszy cierpi latami. Bo przecież nie powie nic głośno, bo to wszystko skomplikuje i zniszczy.

Czytaj dalej P jak Przyjaciel

Dlaczego zdawałam filozofię na maturze

Dawno, dawno temu. Za siedmioma górami, za siedmioma morzami, za siedmioma rzekami i za siedmioma lasami, przyszedł czas na egzamin z życia. A mała humanistka nie byłaby sobą, gdyby nie wymyśliła sobie czegoś WOW.

Seria „Dlaczego”, to tak naprawdę mechanizmy ludzkiego postępowania. Było już o tym Dlaczego nam nie wyszło (z przytupem i melodyjką w 3D) oraz o standardowym problemie świata, myślę, że zawsze aktualnym – Dlaczego się ranimy (wiem, równie dobrze mogłabym zapytać dlaczego oddychamy). No to teraz, kiedy już zauważyłam jaka jestem stara, będzie coś na temat jednej z najbardziej niestandardowych decyzji w moim życiu. Nie, żeby mi teraz brakowało oryginalności, ale to chyba była taka moja pierwsza mocno nieszablonowa sprawa.

Czytaj dalej Dlaczego zdawałam filozofię na maturze