Mój cichy przyjaciel

      Trochę o tym dlaczego nie warto się denerwować i jak wysoką cenę można zapłacić za życie w wiecznym stresie.

Odkąd przez długotrwały i silny stres, i poniekąd niezbyt rozsądne nawyki żywieniowe, nabawiłam się paskudnej choroby, zaczęłam powoli zmieniać swoje życie. Od dwóch lat staram się robić wszystko, żeby jak najmniej się denerwować i radykalnie zmieniłam swoją dietę. Nigdy nie odchudzałam się dla samego odchudzania, nie miałam w głowie przede wszystkim tego, aby pewnego dnia stać się jakąś super laską, bo gdzieś tam zawsze bardziej liczyło się wnętrze. Poza tym czarno na białym widziałam, jak bardzo odchudzanie się może zmienić człowieka. I to wcale nie pozytywnie. Oczywiście uśmiecham się za każdym razem, kiedy ktoś mnie nie pozna (chociaż tutaj makijaż też odwala swoją robotę), albo rzuci coś o tym, że schudłam. Jednak nie czułam się gorsza te dziesięć kilogramów temu, a już na pewno nie moja waga była powodem wszystkich problemów.

Czytaj dalej Mój cichy przyjaciel

Reklamy

Dlaczego nam nie wyszło

Przecież tak bardzo go kochałam, więc dlaczego nam nie wyszło?

My kobiety jesteśmy proste, a zarazem skomplikowane. Niby czekamy z utęsknieniem na księcia z bajki, a kiedy jakiemuś facetowi uda się wreszcie do nas zbliżyć, to niejednokrotnie rzeczywistość nie jest już taka kolorowa. Chcemy być kochane, chcemy być adorowane, pragniemy miłości rodem z hollywoodzkich filmów. Nie zawsze jednak rozumiemy na czym polega magiczna wzajemność w każdej relacji. Dajemy się uwodzić, dajemy się zdobywać, niejednokrotnie jednak zapominając o granicy zdrowego rozsądku. Ponieważ o ile na samym początku dobrze jest, jeśli to właśnie facet pokazuje po sobie większą dawkę zaangażowania, o tyle, kiedy pierwsze motyle ulatniają się z żołądka bardzo dobrze byłoby postawić na równowagę.

Czytaj dalej Dlaczego nam nie wyszło

Kim jestem i w co wierzę

Kim właściwie jestem i w co wierzę?
Istnieje na świecie kilka pytań, które z pozoru całkiem niewinne, potrafią w mig nieźle zdezorientować człowieka. I nagle okazuje się, że najtrudniej odpowiedzieć na z pozoru najbardziej banalne pytania. No bo kim ja właściwie jestem i w co wierzę? Przecież, to takie proste. Jestem Kasia i pięć lat temu postanowiłam zawsze być sobą i nie pytać się innych o zdanie. W zeszłym miesiącu uznałam, że właściwie dawno już nie wierzę w świętego Mikołaja, a w zeszłym tygodniu postanowiłam więcej nie bawić się w niedopowiedzenia. Od zawsze mam uczulenie na hipokrytów, więc dlaczego ostatnio mam wrażenie, że imię Hipokryzja staje mi się coraz bliższe?

Czytaj dalej Kim jestem i w co wierzę

Za co kocham Ostrów Tumski

Parę słów o tym za co kocham Ostrów Tumski…
Chociaż na mieszkaniu we Wrocławiu mija mi już piąty rok, to dopiero stosunkowo niedawno zaczęłam poznawać jego magiczne zakątki. W wielu miejscach tak naprawdę byłam pierwszy raz w wakacje 2015 i chociaż co prawda Ostrów Tumski nie do końca jest takim miejscem, to właśnie o nim chcę dzisiaj wspomnieć. Na początek przedstawiam kilka zdjęć z dzisiaj.

Czytaj dalej Za co kocham Ostrów Tumski

Prawdziwa miłość

        Czym tak naprawdę jest prawdziwa miłość? Kim powinna być osoba, o którą warto walczyć do samego końca?

Uwielbiam porównywać życie do drogi, a ludzi, którzy się w nim zdarzają do kierunkowskazów. W końcu każda relacja jest po coś, nic nie dzieje się bez przyczyny i każdy człowiek, który przychodzi do naszego życia ma nas czegoś nauczyć. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jak boli, kiedy okazuje się, że osoba, która miała być na zawsze, nagle okazuje się być jedynie punktem na mapie. Gorzka prawda jest taka, że nawet kiedy się kocha, to nie powinno się zatrzymywać nikogo przy sobie na siłę. Bardzo nie lubimy się poddawać, ale niejednokrotnie postawienie czyjegoś szczęścia nad własne nie jest kapitulacją, tylko odwagą. I na tym też polega miłość, żeby wiedzieć kiedy odpuścić i pozwolić sobie na prawdziwe szczęście. Jeśli dwoje ludzie nie jest sobie przeznaczonych, to przeciąganie w nieskończoność momentu rozstania sprawi jedynie, że nie będą mieli szansy na doznanie prawdziwego spełnienia. A nie ma nic gorszego niż pełnienie roli psa ogrodnika.

Czytaj dalej Prawdziwa miłość

O powrotach słów kilka…

            Porozmawiajmy o powrotach. Chociaż czasu nie można cofnąć, to ludzie potrafią zawrócić…

Kiedy byłam mała i wierzyłam w księcia na białym rumaku, który w bohaterski sposób zdobywa rękę damy, do głowy by mi nie przyszło, że taki happy end może nie być na zawsze. Tym bardziej nie mieściło mi się to w głowie wtedy, kiedy miałam naście lat i zakochałam się w czyimś uśmiechu. Wtedy to spojrzenie wydawało mi się najpiękniejszym na całym świecie, a nasza miłość miała nigdy nie mieć końca. I na dodatek ten głos, za pomocą którego byłam w stanie uwierzyć dosłownie we wszystko. Ostatecznie napisał mi kiedyś, że miłość jest wieczna, a zmieniają się tylko partnerzy, ale ma nadzieję, że to nieprawda. I pewnie dlatego, że serce często przeczy rozumowi, parę lat później rozstaliśmy się, niszcząc wszystko, co nas łączyło na milion sposobów.

Czytaj dalej O powrotach słów kilka…

True story, bro

Mogłabym przysiąc, że dopiero co był 2015…

Jak to się dzieje, że za każdym razem jak witam Nowy Rok, nagle okazuje się, że czas płynie coraz szybciej. Całe szczęście nie bawię się już w noworoczne postanowienia, ponieważ doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jakie jest życie i jak niewiele potrzeba, aby nieźle namieszać. Ostatni raz, kiedy byłam tutaj był 2015 i muszę przyznać, że był niezwykle słodko-gorzki. A może raczej gorzko-słodki. Okresy smutku i okres nieprawdopodobnego szczęścia mieszały się ze sobą.

Czytaj dalej True story, bro