Archiwa tagu: relacje

Nic nie dzieje się bez przyczyny

Tak jak niemożliwe nie istnieje, tak samo nic nie dzieje się bez przyczyny. Bóg/los stawia na naszej drodze innych ludzi zawsze z jakiegoś powodu.
Równie mocno, co nie wierzę w predestynację, równie silnie wierzę, że nic nie dzieje się bez powodu. I chociaż niekoniecznie oznacza to, że nasza ścieżka życiowa zapisana jest w gwiazdach, ponieważ takie myślenie byłoby akurat zwyczajną utopią, jednak przeznaczenie nas dosięga – chociaż czasami daje nam do wyboru co najmniej dwie drogi, bo tylko od nas zależy kto zostanie w naszym życiu, a kogo puścimy bez echa. I to jest właśnie ta słynna wolna wola. Dlatego przeznaczenie jak najbardziej można oszukać, tylko pytanie czy warto to robić?

Czytaj dalej Nic nie dzieje się bez przyczyny

Reklamy

Nie ma miłości

Kiedy po raz pierwszy zdałam sobie sprawę z tego, że nie ma miłości nie byłam na to przygotowana. Lecz kiedy uświadomiłam to sobie po raz drugi, zgubiłam drogę.
Dawno dawno temu wierzyłam w szczere ludzkie intencje i prawdziwe uczucia. Dawno dawno temu wierzyłam, przecież nawet w świętego Mikołaja! I tak pewnie wierzyłabym dalej, gdybym po prostu… nie dorosła. A życie to nie bajka, i nawet nie trzeba oglądać relacji z wojny w Syrii, żeby się o tym przekonać. Czasami wystarczy się przejść pomiędzy smutnymi blokami z betonu i pooddychać pełnym smogu powietrzem. Jeśli zaś chodzi o wszelkie ideały już teraz można je sobie wsadzić po prostu w kieszeń. Ideały wyginęły śmiercią naturalną na facebookowej tablicy społecznościowej.

Czytaj dalej Nie ma miłości

S jak Siostra

 Jest taka jedna, która słucha, kiedy inni już nie chcą. Pomaga, kiedy zawiodą. I trafiły jej się wszystkie lepsze geny – siostra.
Jest nie do wytrzymania. Albo gada jak najęta albo wcale się nie odzywa. Doprowadza do szału tak, że aż po kuchni latają talerze, a zaraz później przyłazi, jak gdyby nigdy nic, z ciastkami z Fresha. Uwielbia sprawdzać granicę wytrzymałości i przekraczać ją ponad skalę. Śpiewa covery i zna się na ćwierćnutach. Przebiegłaby maraton, gdyby tylko postawiła sobie to za swój koronny cel. O jej zdolnościach i ambicjach można byłoby piać peany. Ściąga na ziemię lepiej niż rzeczywistość.

Czytaj dalej S jak Siostra

P jak Przyjaciel

             Istnieje gatunek człowieka, który dla Ciebie może być totalnie aseksualny, a dla Zosi już nie. Można z nim polemizować godzinami, wesprze kiedy trzeba i nazywa się przyjaciel.

Za każdym razem, kiedy mowa o przyjaźni damsko-męskiej ktoś podnosi larum. Przecież jak to tak? To niemożliwe i wbrew naturze, żeby dwoje ludzi przeciwnej płci było w stanie się po prostu przyjaźnić i żeby nie kryło się za tym nic więcej. Zawsze któraś strona przecież się zakochuje, to nieuniknione, a potem w ciszy cierpi latami. Bo przecież nie powie nic głośno, bo to wszystko skomplikuje i zniszczy.

Czytaj dalej P jak Przyjaciel

Słowo zdrada zamieniło bilet w tę podróż

            Dzisiaj na warsztat biorę zdradę. Temat dość kontrowersyjny w swojej prostocie. W końcu albo nas nie dotyczy albo wywołuje tak skrajne emocje, że szkoda gadać.
            Temat jest trudny, dlatego warto zacząć od początku – czym w ogóle jest zdrada? Halina będzie przekonywała, że zdrada jest wtedy, kiedy któraś ze stron przekroczy granicę fizyczności z osobą trzecią. Zosia odpowie, że prawdziwie zdradzona poczuła się dopiero wtedy, kiedy dowiedziała się, że jej ukochany od pół roku układa sobie życie na boku z inną kobietą. Olka, z charakterystyczną dla siebie opieszałością, uzna, że co prawda jak ona idzie na imprezę i całuje się z każdym gościem, z którym akurat zatańczy, to nie jest to zdrada, ale gdyby jej facet zrobił to samo, tylko oczywiście z kobietami, to wystawiłaby go za drzwi i kazała nigdy nie wracać. A co powiedziałby na to Tomek albo Grzesiek? Na pewno nie podeszliby do sprawy równie histerycznie jak Jolka, która robi aferę tylko dlatego, że jej facet akurat uśmiechnął się do ładnej barmanki.

Czytaj dalej Słowo zdrada zamieniło bilet w tę podróż

Prawdziwa miłość

        Czym tak naprawdę jest prawdziwa miłość? Kim powinna być osoba, o którą warto walczyć do samego końca?

Uwielbiam porównywać życie do drogi, a ludzi, którzy się w nim zdarzają do kierunkowskazów. W końcu każda relacja jest po coś, nic nie dzieje się bez przyczyny i każdy człowiek, który przychodzi do naszego życia ma nas czegoś nauczyć. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jak boli, kiedy okazuje się, że osoba, która miała być na zawsze, nagle okazuje się być jedynie punktem na mapie. Gorzka prawda jest taka, że nawet kiedy się kocha, to nie powinno się zatrzymywać nikogo przy sobie na siłę. Bardzo nie lubimy się poddawać, ale niejednokrotnie postawienie czyjegoś szczęścia nad własne nie jest kapitulacją, tylko odwagą. I na tym też polega miłość, żeby wiedzieć kiedy odpuścić i pozwolić sobie na prawdziwe szczęście. Jeśli dwoje ludzie nie jest sobie przeznaczonych, to przeciąganie w nieskończoność momentu rozstania sprawi jedynie, że nie będą mieli szansy na doznanie prawdziwego spełnienia. A nie ma nic gorszego niż pełnienie roli psa ogrodnika.

Czytaj dalej Prawdziwa miłość

O powrotach słów kilka…

            Porozmawiajmy o powrotach. Chociaż czasu nie można cofnąć, to ludzie potrafią zawrócić…

Kiedy byłam mała i wierzyłam w księcia na białym rumaku, który w bohaterski sposób zdobywa rękę damy, do głowy by mi nie przyszło, że taki happy end może nie być na zawsze. Tym bardziej nie mieściło mi się to w głowie wtedy, kiedy miałam naście lat i zakochałam się w czyimś uśmiechu. Wtedy to spojrzenie wydawało mi się najpiękniejszym na całym świecie, a nasza miłość miała nigdy nie mieć końca. I na dodatek ten głos, za pomocą którego byłam w stanie uwierzyć dosłownie we wszystko. Ostatecznie napisał mi kiedyś, że miłość jest wieczna, a zmieniają się tylko partnerzy, ale ma nadzieję, że to nieprawda. I pewnie dlatego, że serce często przeczy rozumowi, parę lat później rozstaliśmy się, niszcząc wszystko, co nas łączyło na milion sposobów.

Czytaj dalej O powrotach słów kilka…